Menu

Ach! Wy wariaty!

  • Za każdym razem, gdy wychodzę z domu i przeżywam kolejne przygody, na swojej drodze spotykam ciekawych ludzi. Pracują w rozmaitych zawodach, fizycznie i umysłowo: menadżerowie, elektrycy i elektronicy, inżynierowie, mechanicy, studenci i uczniowie, lekarze i ratownicy, budowniczowie i przedstawiciele wielu innych profesji.

    W całej Polsce, w każdym mieście, w każdej dzielnicy, na większości osiedli, mieszkają ludzie z pasją, z życiową werwą, z głowami pełnymi ciekawych pomysłów, oraz pełni energii i sił , by realizować swoje marzenia. Ci ludzie nie boją się wyjść z domu po przygodę, potrafią zagospodarować swój czas z pożytkiem dla społeczności i siebie… To pozytywnie zakręceni osobnicy, to „Wariaty”!

    Cieszę się, że jesteście i że dane jest mi Was spotykać. Dziękuję Wam za to kim jesteście i co robicie!

    Czasem, gdy zapraszam ludzi do udziału w moich zajęciach, dostrzegam w nich wielką chęć i zapał, by przeżyć survivalową przygodę. Niestety wielu z nich nie potrafi poukładać swoich priorytetów życiowych, albo zwalczyć porannego „niechcemisizm’u”. W ostatniej chwili, rezygnują z doznań, które tak warto kolekcjonować, choćby po to, żeby opowiedzieć swoim wnukom ciekawą historię. Gdzieś w zgiełku miasta i rutynie dnia codziennego gubią naturalną potrzebę odkrywania i przeżywania.

    Czasem słyszę od nich, że jeśli nie wykonają jakiejś czynności, wydawałoby się błahej, to ich świat się zawali lub stanie się nieodwracalna krzywda. Kochani, jeśli Wasz świat zależny jest od dupereli, to może warto wykreować go na nowo?

    Jesteśmy kowalami swojego losu, szczególnie tu gdzie żyjemy – w sercu cywilizowanej europy. Nie żyjemy np. w Somalii, gdzie przejście przez dzielnicę to balans na krawędzi życia i śmierci. Naszym życiem możemy kierować sami – nikt nie katuje nas i nie strzela, za nieposłuszeństwo, czy wybór własnej drogi.

    Czy to sztuka przetrwania, jak w moim przypadku, czy podróżowanie, czy też turystyka – wszystko, co prowadzi do nowych doznań i odkrywania na nowo świata i siebie warte jest wysiłku. Warto jest się przełamać choć raz i docenić ten wysiłek. Zapłatą za niego będzie zdrowie i wspomnienia, a może nawet złapiecie bakcyla…

    Kuba bierze udział w rajdach przygodowych na 400 Km, Eliza pokonała pół Afryki w Rajdzie Nowaka, Maciek zdobywa siedmiotysięczniki, Filip nurkuje we wrakach, Ariel sprawdza swoje granice w każdy możliwy sposób – nie sposób wymienić Was wszystkich, którzy niesiecie pozytywną energię w każdy zakątek świata!

    Dołączcie do nas, nie trzeba od razu być harpaganem, ale warto od czasu do czasu nabrać świeżego powietrza w płuca i poczuć puls w żyłach!

    Aż chce się żyć!

    Pozdrawiam

    Łukasz T.

    Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestShare on VKShare on Tumblr
  • sprzęt turystyczny

    Zapisz