Biwak na minusie w hamaku, Garbów nad Pilicą

Hej.

W ostatni weekend Października skorzystałem z zaproszenia forumowego kolegi.
tuż po pracy w piątek szybciutko na pociąg,a na peronie okazało się że „opóźnienie może się zwiększyć lub zmniejszyć” ostatecznie z 40minutowym poślizgiem wystartowałem do celu. Trafiłem dzikim fartem na miejsce siedzące, wiem teraz dlaczego było wolne, od podmuchu z nieszczelnego okna pod koniec podróży wyszedłem z mocno wychłodzonym barkiem. Podróż minęła szybko, a od stacji do miejsca docelowego było blisko, dzikim fartem złapałem autostop, i dojechałem zą za daleko.
Po krótkich ustaleniach i światłach latarki niesionej przez Dawida szybko dotarłem do ogniska, z prawie gotową już grochówką, dorzuciłem jeszcze na koniec trochę od siebie w postaci kiełbaski, chwilę poczekaliśmy i wyśmienita kolacja szybko rozeszła się do menażek.
Jak przystało na jesień, wieczorem zaczęło już powiewać chłodem, kilka metrów od ogniska widać było już na trawie i lezących liściach pierwsze objawy ujemnej temperatury – zmrożona wilgoć osadzała się na roślinach. Wieczór minął szybko przy rozmowach, śpiewach i gitarze.
Czas spać – rozwinąłem hamaczek Lesovika, karimata do wewnątrz od góry przykrywając się brytyjską plandeką. Rano w sobotę ciężko było wyjść z hamaka, ale wizja smacznej jajecznicy ostatecznie wygoniła wszystkich ze śpiworów.
Na termometrze około 8.00 rano było -2stC z lekkim wiaterkiem, ognisko wstało po dołożeniu kilku małych gałązek, i szybko można było rozpocząć przygotowania do śniadania.

termo01

Poza śniadaniem chłopaki przygotowywali swoje specjały nad ogniskiem. Dzionek minął przy jedzeniu, rozmowach, spacerku po okolicy …. ogólnie lajcik i rekreacja,
niestety pod wieczór w sobotę musiałem się zawinąć do najbliższej stacji PKP celem powrotu do do domu.

IMG_5210IMG_5211IMG_5212IMG_5214IMG_5213IMG_5216IMG_5219IMG_5221IMG_5229IMG_5224IMG_5231          IMG_5228 IMG_5263 IMG_5266

Podsumowując, przyjemny sobotni odpoczynek na łonie przyrody i z ciekawymi ludźmi będę miło wspominał, zaliczone też pierwsze spanie na minusie przed sezonem zimowym.
Wycieczka po okolicznych terenach pozwoliła zrobić kilka fotografii, które zamieszczam poniżej.

IMG_5234 IMG_5235 IMG_5236 IMG_5237 IMG_5242 IMG_5243 IMG_5248 IMG_5254 IMG_5258 IMG_5259 IMG_5260

2 odpowiedzi do “Biwak na minusie w hamaku, Garbów nad Pilicą”

  1. Jak się spi w hamaku zimą. próbowałem już tak spać ale nie pomyślałem o karimacie i zawsze było strasznie zimno a nie spałem jeszcze przy temp. 0 i mniej.

    1. karimata, alumata, czy inne odizolowanie pleców przy dłuższym leżakowaniu jest obowiązkowe, bo po plecach jednak wieje zarówno latem jak i zimą.
      A śpi się tak samo wygodnie jak latem.

Możliwość komentowania jest wyłączona.