Menu

Challenge Mazury – re(we)lacja !

  • Przez pięć chłodnych dni, serce mazur Giżycko było świadkiem wydarzenia Challenge Mazury – zimowego obozu szkoleniowego dla ludzi outdooru, zorganizowanego przez TooleySurvival, przy współpracy CSU Medaid, 4FIX, Feeria, ExtremeDive.

    Uczestnicy przyjechali z całej Polski, by sprawdzić swoje granice lub spróbować czegoś nowego. Każdy miał swoje pobudki, ale cechowała ich wytrwałość i dusza rwąca naprzód.

    Przybyli nauczyć się jak przetrwać w nieprzyjaznych warunkach, jak ratować towarzyszy podróży zarówno pieszej jak i offroad. Byli goście ze Szczecina, Katowic, Poznania, Warszawy. Przebyli szmat drogi, by skosztować przygody. Blask w ich oczach zdradzał, że nie żałowali.

    Szkolenia jakie im zaoferowaliśmy, to iście piekielna mieszanka adrenaliny, potu i chłodu.

      Już pierwszego dnia, chwilę po przyjeździe, rozbudziła ich pozoracja w wykonaniu ekspertów z CSU Medaid. Wobec krwi, ciał i płaczu podróżnicy stali się przez chwilę bezradni, niemrawo opatrując ‘ofiary’ zdarzenia. Nic tak nie uświadamia człowieka o jego ograniczeniach, jak spotkanie z takim, choćby pozorowanym, nieszczęściem.  Dzięki radom zawodowych ratowników, a także dużej ilości praktycznych ćwiczeń, wynieśli wiedzę wartą życia.

    Każdy z uczestników zweryfikował samodzielnie jak prowadzi się auto 4×4, jakie są jego ograniczenia i mocne strony. Każdy zdobył również praktyczną wiedzę o najczęstszych usterkach w 4×4 i sposobach ich usuwania. Jak wymienić zerwane przez krzaki przewody hamulcowe, jak odpalić auto ‘na krótko’ to tylko niektóre elementy.

     

    Andrzej Ponomarczuk opracował szkolenie, które kompleksowo obejmuje obsługę auta terenowego, to też nie obyło się bez wyciągarek, hi-lift i trapów. Tylko praktyczne działania, zgodnie z zasadą, że człowiek najszybciej uczy się tego co zrobi.

    Całość okraszały zajęcia z cyklu sztuka przetrwania i pod tym względem pogoda była wręcz wyborna. Non stop wiatr i temperatura oscylująca w granicach 0 st.C, w przerwach padał kapuśniaczek i wilgotność skakała mocno ponad 80%. Przejmujący chłód dawał się we znaki wszystkim, odbierając ochotę do działania.

    Jednak nie zabrakło ochotników, którzy mieli okazję spędzić kilka nocy pod gołym niebem, poznając zasady bezpiecznego schronienia na szlaku i poza nim. Nie zbrakło także zajęć z rozpalania ognia w takich warunkach i poruszania się w skrajnie niesprzyjającym terenie.

    Koledzy z ExtremeDive zabezpieczali ‘próbę lodu’ i przygotowali uczestników do bezpiecznego poruszania się po lodzie.

    Wyzwanie Zima, nie byłoby możliwe, gdyby nie przychylność Pani Burmistrz Giżycka i nieoceniona pomoc naprawdę energicznej załogi Urzędu Miasta.

    Bez wsparcia ARPOL, producenta genialnych racji żywnościowych, nikt nie wytrzymałby na Challenge Mazury, dłużej niż dzień. Po pierwsze dobrze jest dobrze zjeść, a po drugie ogrzewacze do pożywienia działały jeszcze długo, oddając ciepło zmarzniętym uczestnikom…

    P.H.U. Sawak, zajmujący się bezpieczeństwem i higieną, zagwarantował nam salę wykładową w postaci namiotu wojskowego, który posłuży krzewieniu wiedzy o przetrwaniu.

    Nad stroną medialną imprezy czuwała FEERIA, dla nich nie ma granic, wysłali nawet swojego człowieka by się sprawdził.

    Wrażenia i wiedza po Challenge Mazury pozostaną długo w głowach uczestników. W ciągu krótkiej chwili stali się zespołem, który sprawdził się w realnej sytuacji, niezaplanowanej przez organizatorów. Ja zapamiętam radość na ich twarzach, gdy z dumą wręczałem im certyfikaty ukończenia szkolenia. Poręczam za ich umiejętności zdobyte w Giżycku.

    krótki materiał filmowy opowie jak tam było:

    i jeszcze jeden:

    Łukasz Tulej

    Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestShare on VKShare on Tumblr
  • sprzęt turystyczny

    Zapisz