Menu

Kuchnia survivalowa bez ekwipunku

  • Nauka zielarstwa z książek

    Kuchnia survivalowa

    Kuchnia survivalowa

    Z podziwem patrzymy na tych, którzy potrafią ugotować „coś z niczego”, ja przynajmniej tak mam. Skrupulatnie zbierałem książki tematyczne i odwiedzałem łąkę, żeby jak najwięcej roślin móc rozpoznać i poznać ich właściwości. Dziurawiec, mniszek, dziewanna, wiesiołek, gwiazdnica, żółtlica, barszcz itd. Kto próbował, ten wie, jak trudno jest porównać rycinę ze stanem faktycznym, albo jak na podstawie samego opisu znaleźć pożądany okaz w terenie. Oczywiście nie ma rzeczy niemożliwych, więc tak też można, ale rzadko w literaturze można spotkać coś, co będzie można nazwać „przewodnikiem terenowym”.

    Kilka mniej lub bardziej oficjalnych pozycji pojawiło się w przeciągu dekad, ale opisy w nich były zbyt lakoniczne, albo brak odpowiednich rycin lub fotografii sprawiały, że bez dodatkowych źródeł wiedzy, nie sposób było „skompletować” jakiegoś przepisu. To znaczy, że jeśli była dobra rycina rośliny, to nie było podanej receptury, co z nią praktycznego zrobić, w aspekcie przetrwania doraźnego. Upraszczając: Co mi przyjdzie ze zdjęcia glistnika, skoro mogę nim wypalać brodawki, a ja jestem głodny? (ma kilka innych zastosowań, ale nie wpisują się w doraźna pomoc). 

    Najlepszy przyrost wiedzy zapewnia spacer ze specjalistą

    gotowanie w terenie

    gotowanie w terenie

    Pod okiem dobrego instruktora dość szybko można wchłonąć naprawdę duży zakres wiedzy bazowej tak, aby mieć materiał do ćwiczeń we własnym zakresie. Takich ludzi najczęściej spotykamy na kursach i warsztatach przetrwania, zielarstwa, rekonstrukcji itd. W świecie polskiego outdooru znanych jest kilka osób, od których, aż przyjemnie się uczyć. Jeśli wciąż nie możecie do nich trafić, to powiem, że niektórzy z nich postanowili w końcu napisać książki, a efekty ich decyzji… ach, szkoda że nie pojawiły się wcześniej, zanim przebijałem się przez to co opisałem w pierwszym akapicie. 

    Kuchnia survivalowa bez ekwipunku

    Książki, które dotychczas najlepiej sprawdziły mi się na terenie to: Żywienie w warunkach naturalnego bytowania – podręcznik MON, Zielona kuchnia – Bogdana Jaśkiewicza, Dzika kuchnia – Łukasza Łuczaja – nawet laik, był w stanie coś rozpoznać i coś przyrządzić. Do tego mojego grona czysto praktycznych książek dochodzi nowy tytuł wydawnictwa Pascal „Kuchnia survivalowa bez ekwipunku” autorstwa Kasi Mikulskiej i Artura Bokły. Fakt, że autorzy oczekują od czytelnika pewnego zakresu wiedzy podstawowej z zakresu rozpoznawania roślin, ale to właśnie do nich kierowana jest książka. …Stary wyjadacz, też się czegoś nauczy, bo niektóre receptury nie widziały światła dziennego od stu lat!

    Pierwsze czym książka ujmuje to prostota przekazu – krótko i klarownie opisane są zarówno czynności jak i rzeczy, które będą nam niezbędne do gotowania w terenie bez naczyń. Kolorowe zdjęcia na końcu książki obrazują wszystko, o czym piszą autorzy, a tam gdzie zdjęcie nie wystarczy jest czytelna rycina. Mimo niefortunnego układu ze zdjęciami na końcu książki, to w ręku mamy komplet informacji, gotowy przewodnik „w razie W”- to książka dla każdego: preppersa, survivalowca, podróżnika, harcerza. Ponadto niektóre porady można zobaczyć dzięki aplikacji „Pascal AR” – skanujesz coś w książce i oglądasz na telefonie np. Artura ze świdrem ogniowym. 

    Czytać, uczyć się, wyjść do natury!

    Dostajemy łatwo przyswajalną wiedzę, poradnik krok po kroku, jak znaleźć w terenie dosłownie wszystko, co niezbędne do przygotowania posiłku. Takiej smacznej pigułki zielonej kuchni, jeszcze nie czytałem. Polecam tę książkę każdemu, kto jeszcze przed zimą rusza w teren – czeka was niesamowita frajda odkrywania na nowo świata, który wydaje się, że już znacie.

    Łąka zamienia się w spiżarnię, a polny kamień w patelnię. Jeśli nie zabraliście zapałek, to i tak bez kłopotu przygotujecie sobie polny obiad – do książki dołączono porządny rzemień, a w niej samej jest step-by-step jak go użyć. Dobrej zabawy i smacznego!

    Nowa ksiązka i komunikat od wydawcy

    Kuchnia survivalowa
    bez ekwipunku.
    Gotowanie w terenie. Część 1
    Artur Bokła, Katarzyna Mikulska
    Wydawnictwo Pascal
    Premiera: 05.07.2017

    To nie tylko książka, ale stworzone z pasją narzędzie przetrwania. Niezwykły toolbook, który wyposażyliśmy w mocny rzemień umożliwiający rozpalenie ognia – najważniejszego  środka w walce o przeżycie. Ogień to ciepło, światło, ochrona przed dzikimi zwierzętami, ale także możliwość przygotowania posiłku. Co zjeść w lesie? Jak przyrządzić to, co oferuje nam natura, piekąc w żarze, wykorzystując ruszt, dół ziemny lub gotując przy pomocy kamieni? Bezcenna, sprawdzona w praktyce wiedza, która może uratować zdrowie, a nawet życie. Tylko przygotowani przetrwają!

    Toolbook zawiera:
    • prezentację technik gotowania w terenie (żar, dół ziemny, gotowanie
    kamieniami)
    • przepisy kulinarne
    • poradnik jak rozpalić ogień (łuk ogniowy, świder ręczny)
    • opis gatunków drzew – jak i do czego je wykorzystać (rozpałka,
    podtrzymanie ognia, tworzenie żaru, wędzenie itd.)
    • filmy instruktażowe dostępne w aplikacji Pascal AR udostępnione dzięki
    uprzejmości serwisu www.lesne-rzemioslo.pl
    • mocny rzemień, linijkę calową i centymetrową

    Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestShare on VKShare on Tumblr
  • sprzęt turystyczny

    Zapisz