Menu

Łączymy siły ZielonaStrona i TooleySurvival

  • Dzień Dobry
    Łączymy siły

      Moim celem jest krzewienie sztuki przetrwania, jako sposobu wzmacniania człowieka – osobista ścieżka pokazała mi, że moc jest w nas i wystarczy ją odkryć, choćby czasem nie było to przyjemne i wymagało wysiłku. Dobrze ukierunkowana energia może zdziałać wiele.
    TooleySurvival.pl to nazwa mojej działalności gospodarczej, którą założyłem po to, by legalnie i zgodnie z moim poczuciem patriotyzmu i prawości, uczyć ludzi i odkrywać w nich ich pasje. (Tu tłumaczę, że w moim mniemaniu patriotyzm to nie tylko wzniosłe słowa, ale i uczciwość wobec res publica, w tym m.in. płacenie podatków, oraz odpowiedzialność wobec współobywateli.) Mogłem w prawdzie „na lewo” przyjmować pieniążki od kursantów – podobnie jak wielu kolegów po fachu, ale kłóciło się to z moimi przekonaniami.
    Podjąłem oficjalnie wyzwanie edukacji społeczności miejskich (ludzie ze wsi wychowują się inaczej i twardo stąpają po ziemi), by podejmując decyzje nie kierowali się imaginacjami, tylko realną oceną sytuacji, by mierzyli siły na zamiary, a porażki traktowali jako naukę, a nie strzał w potylicę. Stąd organizowane przeze mnie szkolenia mają często aspekt psychologiczny, a survival traktuję jako narzędzie.

    Pierwszego dnia wiosny, jak co roku, organizowałem „KPN survival trekking” – niekomercyjne wydarzenie ku przywitaniu wiosny w Kampinoskim Parku Narodowym. Pośród grupki maszerującej, jedna osoba zachowywała się jakby inaczej: odpowiedzialnie, rozsądnie, po trapersku – np. chodząc po skutym lodem mokradle zachowywała bezpieczny odstęp od pozostałych, aby w razie załamu, nie znaleźć się pod wodą z resztą spacerowiczów. To był Remigiusz Romaniuk – tak poznałem go naprawdę. Bez wielkich słów kim jest, skąd przybył etc..
    Po prostu zobaczyłem gościa, który działa tak jak należy i nie chwali się długością noża. Sam nie odwiedzam internetu i nie śledzę z wypiekami, co kto i gdzie robi – a Remi już wtedy prowadził swojego bloga ZielonaStrona.net i był doświadczonym instruktorem z Royal Rangers. To było jakieś dwa, trzy lata temu.Od tamtej pory często prowadziłem zajęcia, nie tylko komercyjne, razem z nim. Bardzo trudno znaleźć człowieka, który ma pasję, ma kwalifikacje dziedzinowe (buschcarft w tym przypadku), a do tego potrafi pisać porządne artykuły i na dodatek rozmawiać z klientem biznesowym.

    logo na GplusWspółpracując z Remigiuszem, doszedłem do wniosku, że myślimy podobnie i warto jest współpracę sformalizować i zmodernizować szkołę przetrwania. Rzuciłem świat milionowych projektów i zespołów wdrożeniowych, gdzie ludzie spalali się jak zapałki dla celów… nie-wzniosłych, jednocześnie byli w swoisty sposób okaleczani  [PolskieRadio.pl…] , po to by dać moc tym którzy się przebudzili, lub tego przebudzenia potrzebują. Dobrze jest zarabiać dużo pieniędzy, ale jeszcze lepiej jest zarabiać wystarczająco, robiąc z pasją rzeczy „wyższe” (jak np. edukacja). Nie ma piękniejszej rzeczy niż widzieć jak drugi człowiek wstaje na własne nogi i choć dźwiga wielki ciężar, idzie z uporem i uniesioną głową nie jak niewolnik, ale jak człowiek wolny – pełniejszy o mądrość i znający swoje możliwości.
    Tak właśnie doszło do scalenia TooleySurvival.pl i ZielonaStrona.net – pozostały wartości (które reprezentuje logo) i nazwa, która nawiązuje do zielonej strony życia puszczańskiego i do tego jest łatwiejsza do zapamiętania 🙂 W 2016 roku pojawią się nowe szkolenia i nowi trenerzy, oraz nowe dyscypliny, jak choćby samoobrona (w wydaniu extreme, nastawiona na budowanie duszy wojownika, a nie na zabójcze techniki ninja), czy trzystopniowy kurs przetrwania, w którym wystąpić mają specjaliści nietypowych aktywności – ale to zostawię Wam do odkrywania na naszej nowej stronie ZielonaStrona.net.

    Do zobaczenia na leśnym szlaku
    Łukasz Tulej i Remigiusz Romaniuk

     

    Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestShare on VKShare on Tumblr
  • sprzęt turystyczny

    Zapisz