Menu

Mazury Challenge 2016 Wyzwanie zima – czyżby?

  • pozoracja nocZ tegorocznego „Wyzwanie zima” pozostało jedynie „wyzwanie”.. Pierwsze odczucia uczestników to przede wszystkim brak śniegu! Całe szczęście, ze aktywności w tegorocznej edycji „Mazury Challenge – Wyzwanie zima” były Mocne, przez duże „M”.

     Standardem, na początku imprez tego typu jest „runda zapoznawcza”, gdzie każdy opowiada o sobie w krótkich słowach, lub wypełnia kwestionariusz zgłoszeniowy itd. Tu odeszliśmy od tej konwencji, bo to, kim kto jest, wychodzi w praniu. Rozpoczęliśmy jak zwykle ogniem, żeby zweryfikować jakich uczestników mamy w tym roku.  Pierwsze zajęcia od razu pokazały, że w  tym roku mamy mocną ekipę – a zadania mieli wymagające, od ratownictwa przedmedycznego, po akcję poszukiwawczą w trudnym terenie.

    Burmistrz Giżycka Wojciech Iwaszkiewicz objął swoim patronatem szkolenie, które charakteryzuje wysoki poziom nauczania i odmienia życie uczestników, a na pewno daje im mocny zastrzyk długotrwałej energii do działania. Efekty tej mocy widoczne były już kilka dni później, gdy jedna z uczestniczek wykorzystała zdobyte umiejętności, ratując życie człowieka.

    szałas mazuryZakres zajęć sztuki przetrwania przewidywał samodzielną egzystencję w niesprzyjających warunkach pogodowych,  komunikację w zespole umożliwiającą sprawne prowadzenie działań, wspólną budowę schronienia, w którym możliwe było przetrwanie nocy bez śpiwora i ognia, oraz ćwiczenie zachowania podczas załamania lodu. Zajęcia ułożone zostały tak, by przekonać uczestników, do wykonania wielu czynności – czasem nawet zwykłe „wpasowanie się ” do grupy wymaga ogarnięcia się.

    Samochód 4×4 dał się poznać, jako środek transportu (niektórzy uczestnicy nigdy nie jeździli terenówką, a niektórzy nigdy nie jeździli taka terenówką), jako narzędzie wymagające drobnych napraw, a najczęściej jako źródło wszelkich wypadków i nieszczęść..

    płuca odmaRatownictwo i pierwsza pomoc dały mocny zastrzyk adrenaliny, znacznie podnosząc tempo akcji w obozie. CSU Medaid i HKR Mash wsparli nas mocno, bo nie tylko sprzętowo, ale także merytorycznie i osobiście. Wiedzę, również tą w kuluarach, chłonęliśmy od aktywnego ratownika, który na co dzień spotyka się z dramatami, a jego pozytywny dystans i trzeźwe spojrzenie na pierwszą pomoc, udzieliły się niemal wszystkim członkom obozu, co poczytuję za plus, jako organizator.

    Nasi sponsorzy zadbali w tym roku o morale zespołu w jesienno-zimowym obozie. HobbyHouse.pl i jego ogrzewacze katalityczne pomogły przetrwać naszym symulantom-pozorantom ciężkie chwile podczas oczekiwania na pomoc na wychłodzonej ziemi – na stronie Survivall.pl zobaczycie reportaż i uczestnika, któremu do teraz jest ciepło..

    BrainInside.pl przysłali wypasioną czapę, dla – jak to opisałem – uczestnika, który specjalnie się wyróżni. Nakrycie głowy zdobyła Monika, która w tej czapie i z rękawiczkami Mediad’u przywróciła człowieka do życia. Grunt to umieć wszystko ułożyć „pod kopułą” we właściwym czasie – gratulujemy akcji Monika!

    Galeria zdjęć

     

    Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestShare on VKShare on Tumblr
  • sprzęt turystyczny

    Zapisz