Menu

Nareszcie, zmiana czasu na letni.

  • Zmiana czasu – kiedy z tym skończą?
     
    Dzisiaj w nocy przestawiamy zegarki z 2 na 3 godzinę. Jak co roku pojawia się niekończąca się dyskusja o sensowności zmiany czasu. Wszyscy, jak co roku narzekają na przymusowe rozstanie z łóżkiem przed czasem. Trzeba będzie wstać o godzinę wcześniej. No cóż. Pragnę przypomnieć, iż czas przyporządkowany do naszej długości geograficznej to właśnie znienawidzony depresyjny czas zimowy. Nasza strefa to +1h od
    czasu uniwersalnego, ale….. No właśnie:
    Ile trwa obrót ziemi wokół własnej osi? 24 godziny? Niekoniecznie!. Czas jednego obrotu względem odległych gwiazd wynosi 23 godziny 56 minut i 4,1
    sekundy. Okres między kolejnym górowaniami Słońca nad danym południkiem nazywamy dobą słoneczną i wynosi 24 godziny. Mniej więcej 24 godziny, ponieważ ruch obrotowy Ziemi nie jest stały, ulega krótkookresowym wahaniom, cyklom rocznym oraz powolnym zmianom, w których
    przeważa zwalnianie.
    Pierwszym, który wysunął przypuszczenie o zmienności ruchu wirowego Ziemi był Izaak Newton. Na weryfikację tej tezy nie pozwalała ówczesna 
    technika obserwacyjna, ale późniejsze mądre głowy poradziły sobie z tym problemem, jednak przez ponad dwa stulecia nie miało to zbytniego wpływu 
    na codzienne życie mieszkańców ziemi, którzy żyli w zgodzie z naturą i zegarki nie były zbytnio im potrzebne. Strefy czasowe to pomysł niejakiego Pana Sandforda Fleminga. W 1878 spóźnił się on na pociąg i wtedy przyszedł mu do głowy pomysł czasu uniwersalnego i stref czasowych.  W 1884 system 
    stref czasowych został zaakceptowany na całym świecie. Czas uniwersalny GMT (Greenwich Mean Time) astronomiczny czas słoneczny średni na
    południku zerowym, za który przyjęto południk przechodzący przez obserwatorium astronomiczne w miejscowości Greenwich. Jest czasem strefowym pierwszej strefy czasowej, od którego liczy się czas pozostałych stref. W Greenwich astronomowie siedzieli sobie i korygowali czas względem gwiazd. 
    W latach 70 czas GMT został oficjalnie wycofany z użycia. Obecnie stosuje się czas UTC ze stosowną korektą dla obserwowanych zmian w ruchu kuli 
    ziemskiej. Uniwersalny czas koordynowany (ang. Universal Time Coordinated) – wzorcowy czas ustalany na podstawie TAI (fr. Temps Atomique 
    International), uwzględniający nieregularność ruchu obrotowego Ziemi i koordynowany względem czasu słonecznego. TAI to międzynarodowy 
    standard pomiaru czasu, utworzony w 1955 r., bazujący na uśrednieniu czasu mierzonego przez wiele cezowych zegarów atomowych na całym świecie. TAI jest utrzymywany przez Międzynarodowe Biuro Wag i Miar, światowe ciało zarządzające pomiarami czasu dla celów cywilnych.

    Obraz3

    A teraz trochę praktyki. Dlaczego znajdujemy się akurat w tej a nie innej strefie czasowej? Obwód ziemi ma 360⁰. 360⁰/24=15⁰ Tak więc na jedną
    godzinę zegarową przypada 15⁰ długości geograficznej. Jak już wcześniej wspomniałam uniwersalny czas koordynowany UTC 00:00 przebiega przez 
    południk zero Greenwich. Od południka zero, teoretycznie co 15⁰ powinna korygować się strefa czasowa o godzinę. Polska leży pomiędzy południkiem 
    14⁰ a 24⁰. Tak wiec Polska prawie idealnie wpasowuje się w swoją astronomiczną strefę czasową.

    Obraz1

    To, co napisałam powyżej to tylko teoria. W praktyce jest to o wiele bardziej ciekawe. Na mapce widać, że prawie wszystkie kraje Europejskie są w 
    strefie czasowej UTC+01: 00,tzw. czas środkowoeuropejski. Strefa czasowa, odpowiadająca czasowi słonecznemu południka 15°E, który różni się o 1
    godzinę od uniwersalnego czasu koordynowanego (UTC+1:00). Na czas letni wszyscy wskakują w czas środkowoeuropejski letni, który różni się o 2 
    godziny od uniwersalnego czasu koordynowanego (UTC+02:00). Pomiędzy skrajnymi końcami strefy czasu środkowoeuropejskiego jest 30° co 
    odpowiada 2 h. Jeśli u nas słońce 15 czerwca zachodzi o godzinie 20:58 to w Amsterdamie słońce chowa się dopiero o 22:04. Francuski Brest 15 czerwcażegna słońce dopiero o 22:20 czyli do 23:00 mają tam wieczorną szarówkę.
    No dobrze, pozostańmy przy Polsce. Co by było gdybyśmy zrezygnowali z czasu letniego i pozostali przy strefie właściwej dla naszej długości 
    geograficznej? Byłoby bardzo ciekawie. Wschód słońca 15 czerwca byśmy mieli o 03:13 czyli szarówka poranna byłaby już około 02:30 – jak znalazł dla nocnych imprezowiczów. Zachód słońca 15 czerwca byłby już o 19:58 a na przełomie lipca i sierpnia słoneczko by się z nami żegnało już o 19:00. 
    Ja jednak wolę przemęczyć się te dwa razy w roku i widzieć kiełbaskę z grilla jeszcze o godzinie 20:00. Jednym z pozytywnych aspektów pozostania
    przy czasie zimowym jest argument wieczornego odpoczynku od letniego skwaru. W Polsce akurat nie mamy z tym zbytniego problemu. 
     
    Ada

     

     

    Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestShare on VKShare on Tumblr
  • sprzęt turystyczny

    Zapisz