Menu

Nocleg na drzewie

  • Nocleg na drzewie

    Ostatnio wybrałem się z kumplem na spływ kajakowy Bugiem (Niemirów – Nur). Z założenia miała to być podróż nie wymagająca wielkich nakładów finansowych, a co za tym idzie minimalna ilość sprzętu i prowiantu – taki mały sprawdzian umiejętności przetrwania, obcowanie z naturą. Rejony spływu przepiękne, choć z żalem stwierdzam, że w Polsce coraz mniej jest miejsc odciętych od cywilizacji. O samym kajakowaniu nie będę się rozpisywał – wiadomo, wiosło w dłoń i pompujesz parę godzin. Początkowo zakładaliśmy użycie namiotów lub spanie na ziemi, ale świadomość możliwości spotkania dzika lub borsuka trochę ostudziła te zapędy. Jak czytam o survivalowcach kichających na takie zagrożenia… Niech na twojej drodze pojawi się zawzięty borsuk/dzik/pies chory na wściekliznę lub zachowujący się równie irracjonalnie – butem, kijem lub nożem go nie odpędzisz. [Ostatnio szwendając się po puszczy Kampinoskiej spotkałem wiewiórkę(!), która w dzikim szale szarżowała na mnie(!) – głupia mała wiewióreczka, pewnie zarażona wścieklizną, uświadomiła mnie jak człowiek z miasta jest bezsilny w kontakcie ze zwierzyną. Wiadomo, mogłem zgnieść ją butem, czy potraktować kijem, ale nie w tym rzecz – chodzi o to że dzikie stworzenie powinno uciekać od Ciebie, a nie atakować bez powodu…] Obóz postanowiliśmy założyć nad powierzchnią ziemi, tak aby leśna fauna miała utrudnione zadanie. Najpierw trzeba było znaleźć odpowiednie miejsce, gdzie drzewa rosły w odpowiedniej konfiguracji – stanowiły wierzchołki trójkąta równoramiennego, oraz możliwe było wspięcie się po nich na odpowiednią wysokość. Pomiędzy drzewami, na wysokości około 3m zawiesiliśmy hamaki. Pół metra nad hamakami wyżej zawiesiliśmy liny asekuracyjne umożliwiające zajęcie miejsca noclegowego oraz stanowiące stelaż dla płachty 5x3m, która dała nam schronienie przed deszczem. Założenie obozu trwało około 10-15 minut. Jeśli wszystko zostanie właściwie przymocowane to obóz wytrzyma ostrą burzę, silny wiatr, ulewny deszcz. Należy pamiętać o ukształtowaniu wszystkiego tak, by nadmiar wody spływał, a wiatr nie podniósł brezentu bardziej niż byśmy tego chcieli. W lesie wiatr rozbijają drzewa, więc jeśli nie będzie trąby powietrznej to nic nam nie grozi. Złożenie obozu i gotowość do wymarszu: mniej niż 10 minut. Pamiętać należy jednak, że taki sposób obozowania wymaga od uczestników odpowiedniej sprawności fizycznej: Po dniu podróży należy wspiąć się na drzewa, naprężyć liny i brezent, sprawdzić wszystko zajmując na chwilę miejsca noclegowe, wspiąć się z resztą sprzętu i rozlokować go tak aby wszystko było pod ręką. Gdy przyjdzie czas na dobranoc, ogarnąć wszystko co na ziemi, załatwić potrzeby fizjologiczne, wejść do śpiwora i gotowe. Ważne: Rozłożenie obozu i wejście do hamaka wymaga pewnego wysiłku. Ręce cały czas pracują. Jeśli ‚na sucho’ nie podciągniesz się kilka razy, lub też wymyk stanowi dla Ciebie poważne wyzwanie – nie polecam tej metody, w przeciwnym wypadku – ubaw po pachy i komfort spania. 06.2008  

    Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestShare on VKShare on Tumblr
  • sprzęt turystyczny

    Zapisz