Menu

Parki linowe, małpie gaje – trochę atrakcji nie zaszkodzi

  • W survivalu, dobra kondycja fizyczna może zwiększyć szanse przeżycia. Silne ciało nie jest podstawą przetrwania, ale z pewnością pomaga w sytuacjach wymagających zwiększonej aktywności. Dobrze zachować, jeśli nie rozwijać, swoją sprawność.

    Kiedyś często odwiedzałem pas ćwiczeń taktycznych na Wojskowej Akademii Technicznej, bardzo podobała mi się możliwość tak aktywnej zabawy, na wyrafinowanym torze przeszkód. Tu trzeba wejść, tam wspiąć, gdzie indziej przykucnąć, trochę ryzykownie czasem przeskoczyć itd. – ogólnorozwojowe ćwiczenia, w sam raz by się zregenerować i zrelaksować, a jaka  satysfakcja z pokonania przeszkód…

    Dziś wszechobecne parki linowe oferują podobną możliwość, a ich dostępność i różnorodność jest bardzo duża. W każdym większym mieście funkcjonuje kilka tego typu ośrodków. Niektóre malowniczo rozpięte w koronach drzew, inne wsparte na specjalnych nośnikach, dają poczucie przestrzeni, w większości mają po kilka tras, o zróżnicowanej trudności do wyboru.

     

     fot. Karol Dadas

    Przy okazji wyjazdów w różne części kraju, miałem przyjemność gościć w kilku parkach linowych. Przyznam, że niektóre wyróżniają się na tle pozostałych, choćby stopniem trudności tras lub ich długością, uroku dodają im miejsca, w których zostały rozwieszone. Osobiście najczęściej korzystam z tras wysokich „extreme”, a czasem w cenie jednego wejścia otrzymuję gratis wstęp na trasę średnią, w zależności od uprzejmości właściciela obiektu.

    Ostatnio duże wrażenie zrobił na mnie park linowy w Józefowie. Ulokowany, podobnie jak ten w Spale, w sosnowym lesie, rozpięty wysoko między drzewami i oferujący długie i ciekawie zaaranżowane trasy. Muszę przyznać, że niektóre przeszkody wymagają pewnej finezji, co bardzo mnie uradowało i są czymś co wyróżnia ten park. Jeśli będziecie w okolicach Józefowa i macie trochę czasu i chęci – warto skorzystać.

    Takie przejście małpiego gaju to olbrzymia satysfakcja i metoda na zachowanie w miarę sprawnego organizmu, polecam tego typu atrakcje od czasu do czasu. Popracują trochę ręce i nogi, korpus też się trochę pogimnastykuje, płuca złapią więcej tlenu, a serducho popompuje go razem z krwią wszędzie gdzie będzie potrzebny. Nie zapominajmy także o wrażeniach z góry… miód!

    Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestShare on VKShare on Tumblr
  • sprzęt turystyczny

    Zapisz