Menu

Wybór ekwipunku – życiowe wybory

  • Ekwipunek na przygodę

    Wybór ekwipunku, jak szukanie drogiWłasny ekwipunek dobieramy starannie, z wypiekami na twarzy przed portalem aukcyjnym. Zanim go jednak wybierzemy, upewnijmy się jaką przygodę zamierzamy przeżyć. Czasy sprzętu do wszystkiego minęły, obecnie wyposażenie dobieramy pod konkretne okazje. Tak z grubsza to wygląda. Jedziesz na pustynię, w góry, do lasu, nad jeziora – różne środowiska i warunki, różne rozwiązania sprzętowe. Wybór ekwipunku nie musi być drogą przez mękę.

    Opiniotwórcza moc internetu

    Fora internetowe, portale społecznościowe, w końcu artykuły takie jak ten, są dla wielu wskazówką w wyborze produktu i producenta. Miejmy na uwadze, że opinie, każda z nich, to kwestia bardzo indywidualna.  Często popełnianym błędem jest  prowadzenie analizy i wyciąganie wniosku, przy niedoborze informacji wejściowych, zbyt małej próbce danych, ich błędzie, niestabilnym środowisku/zmiennych warunkach podczas badań, błędu pomiaru itd. Do tego dochodzi czynnik losowy lub błąd statystyczny etc.  To może nie dać prawidłowego wyniku – nie każdy z piszących powinien tworzyć takie recenzje, oceniać jakość i użyteczność.  Opinie na zasadzie „misie” (nie używałem, ale mi się wydaje, że..) powinniśmy od razu odsiać, mimo trafności niektórych przemyśleń.

    Pogłębiając, mam nadzieję, nieufność do opinii internetowych, dodam, że „nawet mistrzowie popełniają błędy” i zostawiam z pytaniem „jak żyć panie premierze?”.

    Jak sobie radzić z wyborem?

    Jest kilka wskazówek. Najpewniejszą są dane techniczne  podawane przez producenta – to dobry początek. Metka, opis funkcji i zastosowania, powinny przykuć najpierw naszą uwagę. Tam zawarte są najważniejsze informacje o produkcie, jego przeznaczeniu, materiałach, środowisku pracy itd.

    np. Przy wyborze śpiwora kierujemy się głównie temperaturą komfortu, wybierając membranę parametrem wodoodporności i paro-przepuszczalności, buty rozmiarem wkładki, a krzesiwo ilością stopu. Upraszczam trochę, bo kryteriów wyboru jest wiele, ale te wskazane obrazują, że jest jakiś stały, jawny parametr jako punkt odniesienia. W dobie internetu takie dane techniczne zamieszczane są przez rzetelnych producentów i sprzedawców. 

    Druga rzecz to marka.  W każdej dziedzinie turystyki i sportu wykształciły się grona producentów korzystających z najlepszych technologii i wzornictwa, by spełnić maksimum oczekiwań odbiorcy. Znam kilka niemarkowych produkcji o wysokiej jakości i czasem, jak to się mówi „za logo” nie trzeba dopłacać. Jednak za marką stoi najczęściej jakość, jakość gwarantowana. Tu trzeba pamiętać, że jeszcze do niedawna, na markę trzeba było mocno pracować, dostarczając najwyższą jakość – dziś w świecie tekturowych reklam, wystarczający budżet na promocję, stąd ostrożność w podejściu do znanej marki. Szukajmy producentów raczej z długą historią (np Air Arms – producent wiatrówek, jakością i precyzją dorównał starym znanym markom jak BSA, czy Hatsan)

    Trzecia rzecz to opinia bezpośrednia od użytkownika sprzętu – to dobra wskazówka. Jeśli wziąć poprawkę na indywidualne predyspozycje fizyczne, to porada kolegi „po fachu”, czyli tego który prowadzi podobną aktywność, jest jak najbardziej wskazana. Specjalista praktyk, to cenne źródło informacji, sam przechodził już etap wyboru sprzętu i dokładnie wie gdzie można zaoszczędzić, a gdzie cena równa się jakość.  np. po latach i zakupie wielu noży, okazało się, że ten najlepszy był o połowę tańszy, niż suma pieniędzy wydana na pozostałe egzemplarze. Tak samo ubrania, elektronika itd. Czasem nie warto powtarzać błędów i uczyć się na wpadkach innych. 

    „Wiecznie trwałe i niezniszczalne” 

    Nie ma na ziemi materiałów, które są wieczne. Nawet tytanowa łyżka może zostać zniszczona, a czasy PRL i naprawdę trwałych produktów minęły. Stare powiedzenie mów „jak dbasz, to masz” i obecnie faktycznie, warto słuchać zaleceń producenta dotyczących konserwacji ekwipunku.

    np. „spodnie Helikona tracą kolor szybko, a materiał staje się łatwiejszy do przerwania z każdym praniem” Hmm, jest źdźbło prawdy w tym cytacie, ale kolega pierze te spodnie w temperaturze 60 st C, gdy na metce czarno na białym określono 30 st C…. Hamaki Lesovika też pękają, ale zawsze jest to kwestia niestosowania się do zaleceń (ostry przedmiot, przecieranie po ziemi, nadmierne przeciążenia etc.)

    Jeśli nie stosujemy się do wskazań producenta, nie dziwmy się, że sprzęt się szybciej zużywa i niszczeje. Od lat korzystam z wymienionych w tym artykule producentów i jak na moje potrzeby, ich produkty są w zupełności wystarczające. Oczywiście to nie jedyni dostawcy, ale o tym przy innej okazji.

    Szeroki wybór sprzętu 

    Obecnie kłopotem stał się zbyt bogaty wybór artykułów i większość osób w zachodniej cywilizacji nie potrafi dokonać satysfakcjonującego wyboru. Tutaj wyłania się nasza słabość, nas jako indywidualnych istot: brak decyzyjności. To widać także podczas działania w terenie „czy rozpalić krzesiwem, czy zapałkami”, „przywiązać kotwicznym, czy półsztykiem” itd. Lipa straszna, szczególnie gdy potrzeba zdecydowanego działania. Indianie, Mongołowie, Beduini górują nad nami w tej kwestii.

    Czasem warto po prostu podjąć decyzję i przekonać się samemu. Niby nie warto powtarzać cudzych błędów, ale jak się nie oparzysz, to nie uwierzysz. Życzę Wam zdecydowanych wyborów.

     

     

    Udostępnij...Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestShare on VKShare on Tumblr
  • sprzęt turystyczny

    Zapisz